Link :: 01.03.2006 :: 13:04

przeszywające zimno kobiety, która nigdy nie istniała. nie wsadzaj mi do gardła głowy bo się uduszę. biało za oknem a Ty chcesz więcej. i teraz. zatrzymam świat. można wysiadać.

Komentuj (5)


Link :: 01.03.2006 :: 21:16

zabrakło mi tchu. siedzę z otwartymi ustami i załzawionymi oczyma przed ekranem monitora i czuję jak każda litera jest sztyletem w moim sercu. nie myślę teraz o taśmach klejących by je załatać. nie chcę. ja krwawię. wszystko odchodzi. nie myślę o przyszłości. nie myślę o uczuciach. nie myślę o sobie. nie mogę ruszyć się z miejsca. nawet nie zdążyłam zatrzymać tego w chuj pierdolonego świata. sama z niego bym wysiadła.

nie pocieszać.


Komentuj (7)


Link :: 05.03.2006 :: 21:17
ja bym chciała do końca życia. a życie na to zbyt krótkie. a my się znów oszukujemy. a ja znów mam milion kostiumów. i znów udam, że cię nie rozumiem. maestro. klamki nie moje, muzyka nie jego, obrazy nie wasze. jedyne co możemy posiadać trwa zbyt krótko i ma zbyt wiele mostów, które trzeba by było odbudować. dreszczem chowam się pod kołdrę. raz setny czy więcej. ponownie rozpoczynam swoje następne życie. i co? - jak zwykle : żałosne
Komentuj (4)


Link :: 09.03.2006 :: 18:02

 

niech mi ktoś wreszcie powie co się dzieje. stoicie i smiejecie sie do blekitu falszywego. uwierzę w kazde słowo. nie jestem telefonem którym mozna rzucić o ścianę w napadzie furii. ale zawsze jestem twoja. nie sypiam sama. z tobą tez nie. nie jest dobrze.

 


Komentuj (6)


Link :: 12.03.2006 :: 20:42
zabiłam się. najpierw się powiesiłam. później odcięłam sznur i zeszłam do piwnicy, gdzie wypiłam wytrawne wino. spowrotem weszłam na górę i rzuciłam się z okna. prosto w twoje ramiona. czekałeś. na mnie i tylko na mnie. tak długo. pewnie juz dłuzej nie chcesz. szybko latasz jak na anioła z nadwagą ;)
Komentuj (11)


Link :: 15.03.2006 :: 21:37
autodestrukcja moich myśli, twoich słow. mojego nie-talentu, mojej brzydoty [ze]wnętrznej. mojej głupoty niezręcznej. zdepcz mnie. ugryź mnie w policzek i powiedz jednym słowem jaka jestem beznadziejna. ani yves saint laurent ani calvin klein tego nie zmienią. powiedz jak powinnam nie-zyc. powiedz, schowaj nuty w spodnie i otwórz usta. szeroko. green eyed.
Komentuj (2)


Link :: 16.03.2006 :: 22:23
nic nigdy nie obiecywałeś, ale ja i tak to co sobie wmówiłam, pamiętam. będę krzyczeć głośno i wymiotować cicho. będę bawić się białym misiem i śpiewać co drugą nutę. bo naprawdę nie dzieje się nic. smród za oknem patrzy przez dziurkę od klucza [?!]
Komentuj (3)


Link :: 17.03.2006 :: 20:47

 

 

fajnie się bawisz? bo ja nie.

 

 


Komentuj (0)


Link :: 17.03.2006 :: 21:13
tracę zmysły. tracę bieliznę i wszystko co weźmiesz ode mnie. panie dorosły stałam się nie-czującym robotem. to niezdrowe i porazające. a pan naciska klawisze i smieje się do szczupłej szyjki. kładzie pan tam usta i wypija spory łyk słodkiej substancji. pan ucieka przez rurę wydechową starego poloneza. zapomni pan, zapomni. zagra pan z tyłkiem młodej prostytutki i będziemy kwita. zadnych domysłów ani porównań. pan to pan.
Komentuj (15)


Link :: 19.03.2006 :: 20:53

'[...]

nakrywała do stołu w świecie tak małym w którym jest juz wszystko

wiedząc ze zmeczenie jest przynajmniej połową miłości

[...]

nieefektowna jak zielona cyranka bez połysku

wytrwała jak chory z urojenia który w końcu ma rację

[...]

kiedy odchodziła zeby wrócić

z sercem nieskróconym przez oszczędność

tak znikoma ze prawdziwa

[...]'

 


Komentuj (1)


Link :: 19.03.2006 :: 21:30

a ja nic nigdy. z nikim tez. wkładam sobie kadzidełka do nosa. a waga na to-niemozliwe! czarna woda, czarna. czarno, porno i duszno. myśli rozbite o próg mieszkania przedwojennego. trzask kieliszków i zapach wina. świezego, niedopitego. syk mojej dumy. pomarańczowe słoneczko i pare klawiatur za duzo. przez okno i w chuj. czerwone usta, paznokcie i serce. nie jestem tortem czekoladowym.


Komentuj (3)


Link :: 20.03.2006 :: 19:26

powiedziałabym: prawie jak ojstrach, prawie jak daria werbowy, prawie jak einstein, prawie jak von karajan, prawie jak darwin, prawie jak paganini, prawie jak marylin monroe, prawie jak georg sand. a prawie co? a prawie to robi WIELKĄ róznicę.


Komentuj (3)


Link :: 21.03.2006 :: 20:39
panie o blond włosach. pan nie pamięta? zielonych oczu i chwil na balkonie? nie pamięta pan sopli lodu i złotej jedwabnej pościeli? pan dzisiaj widział kwiat we włosach. i nie chciał pan ni jednego spojrzenia oddać. a szkoda...
Komentuj (3)


Link :: 23.03.2006 :: 21:07
jedwabne powietrze błąka się jak opętane. z twarzą przy kaloryferze. nocą kradnę wszystkie gwiazdy i układam z nich marzenie nie-do-spełnienia. połamane rzęsy i zdarte policzki. za paznokciami chowam kazdy pluszowy grzech, który popełniłam dla ciebie. jak zapalniczka płomień, jak sucha studnia wodę.
Komentuj (2)


Link :: 25.03.2006 :: 01:16
poruszymy słońce na prąd i uczucia szklane. podetniemy liściom skórę. kiedy przyjdą-odejdą my zostaniemy.
Komentuj (1)


Link :: 25.03.2006 :: 22:48

zebyś był. oddech. kolor oczu Twoich i usta Twoje. z Tobą. razem. i ze mną. kimkolwiek jesteś. czarno od nut. przez mgłę Twoich myśli przedzierać muszę się. niedobrze mi. a Ty mnie nie kochasz. a nikt nie wie kim jesteś.


Komentuj (11)


Link :: 28.03.2006 :: 23:27
nie mówię nikomu. o sobie, o nim, o nich, o tobie. nie mówię już nic. i nigdy. słowa niewiele znaczą wśród zamętu i szumu dnia powszedniego. życie mi powszednieje a ja chcę ciebie niezwykłego. chciałabym ciągle wszystkiego ale życie mi się poplątało. nie zaufam. run, run, run...
Komentuj (10)


Link :: 30.03.2006 :: 19:58
dziwka. dziwka. dziwka. tak bardzo cię lubią. bądź przyjaciółką ladacznicy. co codzień rano znika w umywalce. schodami człapią nocne marki i inne takie. ślady szminki na lustrze nie chcą zejść a ja cię wciąż kochamkochamkocham. ja tere fere a on kuku. nigdy nie byłam. zawsze gdzieś i praktycznie dla nikogo. wszyscy a jednak nikt. odziedziczyłam po ojcu jaja, a po matce cycki. zdjęcia zaklęte w milczeniu nic nie chcą przedstawiać. wiadomo o co chodzi. ja nikomu nie ufam, nikomu nie wierzę.
Komentuj (6)


Link :: 31.03.2006 :: 23:41
to dla mnie się skończyło. kurtyna w dół a ja ze sceny. zlecę. skrzydła kupiłam w sklepie 'wszystko za 3.50 i nie tylko'. potrzebuj mnie. daj mi w twarz i powtórz to jak bardzo mnie nienawidzisz. jak jej wszystko odebrałam. komu? pani pozwoli, ja zapalę. CZY KTOŚ NA SALI MA OGIEŃ? czy ktoś ma w secu miłość wolną dla mnie?... 
Komentuj (2)



- don't do it girl...
- I don't like "don'ts"

archiwum

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


linki



Layout by Ka. for Exclusive Layouts.
picture, pattern, textures.