Link :: 01.04.2006 :: 11:05
ciszę wplatam we włosy i na palce nawlekam. połykam każdy oddech swój; każą duszę moją. serce wyprute leży pod poduszką. jeszcze czujesz jak bije. symfonią pieśni żałosnych kładę się obok cmentarza moich myśli niepełnosprawnych. nie dotykam i nie czuję. jeszcze tylko opowiedz mi o naszych miłościach. i idź. twoja krew kapie z nieba. nie pozwól mi żyć.
Komentuj (3)


Link :: 01.04.2006 :: 18:53
kołtun tragizmu jak młody bóg prezentuje swą pierś. ze spuszczonymi łzami łapię z trudem powietrze. będę skakać z okien dopóki mnie nie złapią. nikt tak naprawdę nie jest. krzyki nieznośne tupią w czarnych baletkach a dookoła moje grzechu ukrzyżowane. będę klęczeć w deszczu aż oszaleję. zawinę się kocem i poczekam. wczorajszy dzień jeszcze nie nastał. ups!
Komentuj (22)


Link :: 05.04.2006 :: 15:22
szklane serce nie-do-posklejania. porcelanowe lalki drżą z niecierpliwością. połamane krzyże pod stopami i purpurowe od krwi grzechy w sercu mojem. narysuję sobie oczy bo nic nie widzę. ty narysuj mi cyrklem kształty. maju nie będzie. ławek, trawy ani wieczorów. noc nigdy dla nas nie nastanie a ty uciekaj. zycie idzie mi pod prąd a ja stoję w miejscu. bo przecież nigdy nie myślałam o tobie. jedno pociągnięcie jak z rana wiatr przeszywający ciało. i duszę. taniec i nienawiść. melodia z porządaniem. puls i tętno. w miejscu. naga. obrzydliwa.
Komentuj (18)


Link :: 08.04.2006 :: 18:35
kochałam innego człowieka. ciebie nie znam.
Komentuj (7)


Link :: 10.04.2006 :: 21:36
dziewczynka niewychowana. śmiech zakrztuszony. paganini zgwałcony. papierosy wypalone. myśli odrzucone. miłość niekochana. na księżyc i spowrotem. ogarnia mnie teraźniejszość. w zmowie z przyszłością. kiedyś w końcu zatrzymam ten świat. jest pewna bariera bólu, której nie da się przekroczyć. później już nic nie czuć. nic. taka pustka i potencjalny spokój. nic. zielone małe pastylki dają zieloną małą nadzieję. a później. nic.
Komentuj (9)


Link :: 12.04.2006 :: 19:25

malutkie drewniane marionetki rzucone na wiatr. one nie mają nóg. one mają skrzydła. zerwane liny i opadłe marzenia. ich wczorajsze życia poumierały. atrament wyblakł. lecz oczy świecą dawnymi blaskami wiosny. różowymi wieczorami tańczyły na marmurowych podestach do miłości twojej. gubiły codzień pantofle a ty zawsze karmiłeś je swoim sercem. nocne spacery do toalet i nazajutrz następna. zupełnie inna kochała cię równie mocno. ich uśmiechy dla nikogo dziś nie mają znaczeń. już oddały duszę w wieczne zapomnienia. przyrzełky, że kiedyś powrócą...


Komentuj (41)


Link :: 17.04.2006 :: 22:24

chciałam się wypuścić. puścić. się chciałam do przodu. każda bajka ma swój koniec. lecz w każdym życiu jest to początek. czegoś nowego. codzień kończę po stokroć. z tobą. z sobą. ze wszystkim i wszystkimi naraz. nic nie tracę. bo nic nie mam. nie, ach nie patrz dziś na mnie. w twojej nie-miłości nie jest mi dziś pięknie. przecież mnie nie-kochasz. wolę zapach rozkoszy z tamtymi. zakurzone sny i jedwabne serca. zjadam łzy, bo chyba tylko to mi po tobie zostało. szpczę po nocach do ciebie. ty nie słuchasz. skaczę do nieba po gwiazdy. nie chcesz ni spojrzeć choć raz. wyciągam rękę. ty swoją do kieszeni wsadzasz. kiedy ja umieram i nic nie widzieć masz, zjawiasz się. jesteś przez sekund dwie. i próbujesz kłamać. bierzesz plastikową łopatkę i razem szukamy naszego życia. naszego kochany, naszego. nie umieraj. nigdy.


Komentuj (19)


Link :: 20.04.2006 :: 12:48

znudziła wam się. zakurzyła. została zmknięta w szafie. nie wychodzi. jak trucht na autostradzie do nieba. nad otchłanią krzyku przepaści. schowana za drzewem. nigdy jej nie znajdziesz. wykrzyczała sobie taką przyszłość i tak żyje. ona. tak bardzo ją kiedyś chciałeś/chciałaś. bogowie myślą że to koniec.


Komentuj (15)


Link :: 23.04.2006 :: 22:33
trzy czwarte pi er sześcian i wszystko jasne. kilo w tą czy w tamtą to duża różnica. gra świateł i marzeń weń ukrytych. życie koloropodobne. no zamknij oczy. ładnie mi. ładnie mi tu i tam. no i co z tego że tentego. że ty, że ja, że oni wszyscy. nie-razem. nie-teraz. nie-na-zawsze. no, to ja tak po prostu sobie będę. ot co! kochamy poznań, skrzypce i matematykę. sajonara. [dawno się tak nie czułam] ps: w sumie to pozdrowienia dla isabell ;) hold on malutka. ej! dopisane: no i oczywiście buziaki dla Oleńki i Tfika Anala. sorx, mam nazbyt dobry nastrój. to czasem, te zielone pastyle. nigdy niczego nie-łykajcie. bum!
Komentuj (4)


Link :: 25.04.2006 :: 19:30
jeśli życie mi chce biec to proszę bardzo. ja chcę mieć święty spokój i wiecznie zielone oczy. mój świat to miał być biały sufit i stara guma do żucia w śmietniku. kilka dźwięków, jedna myśl. oni już zdążyli zrobić latawce ze swoich dusz. wołają o pomstę do nieba, a bóg i tak ich nie chce słuchać. godzina 8 rano. ławka, kawa, słońce, papieros.
Komentuj (11)


Link :: 27.04.2006 :: 20:57
a ja mam to w dwudziestympierwszym palcu i w dziesiątym z kolei sercu. sześćdziesiątdziewięć pomysłów na życie, a każdy nie-poprawnie idealny. pod czwartą gwiazdą od prawej schowałam moje myśli, a na dnie basenu w ogródku leży utopiona dusza moja. lustra ukazują nazbyt dobrego, więc nie patrz kochana. nie patrz. i raz i dwa. gracja szyk i smak. nie. nie smak. przecież ja nie jem.
Komentuj (40)



- don't do it girl...
- I don't like "don'ts"

archiwum

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


linki



Layout by Ka. for Exclusive Layouts.
picture, pattern, textures.