![]() |
|
Link :: 04.05.2006 :: 18:34 obsesje. depresje. słońca. trawy. kwiaty. krzyki. deszcze. dreszcze. mądrości. muzyki. skrzypce. pulpity. miłości. pragnienia. litości. cierpienia. przebłyski. latarnie. wanilie. przepaście. spazmy. łóżka. pocałunki. wzroki. opery. palce. dywany. pachnidełka. słowa. ty. wy. oni. one. on. ona. a. ja. Komentuj (11) Link :: 06.05.2006 :: 15:09 zostawiłam pana na dnie pustego kieliszka. przepraszamniemazaco. pod porannym prysznicem zmywam z siebie pana dłonie. już się nigdy nie spotkamy. czarne zapałki dodawały uroku całej tej sytuacji. teraz mnie pan boli. Komentuj (43) Link :: 08.05.2006 :: 18:14 givanni pierluigi da palestrina, bach, cztery trzecie pi er sześcian, pole powierzchni bocznej, ich bin in die schule zu fuss gegangen, (o umlaut)ffentliche ferkehrsmittel, mutualizm, symbioza, ciśnienie osmotyczne, kirchhoff, nonowy z noną małą bez prymy, jacopo peri, mrówczan sodu, anion wodorowęglanowy, paganini i jego pojebane tercyjki i decymeczki, wieniawski i jego orgazmiczne wibracyjko, baszek i jego nieskazitelna czystość dźwięku, stosunki (ekhm...) państwa z kościołem, polityczne oczywiście, organizcja narodów zjednoczonych, napięcie przez natężenie, dyktando trzygłosowe, bas cyfrowany. no. to mamy miesiąc. jeah. Komentuj (4) Link :: 09.05.2006 :: 19:09 w moim życiu pojawiły się oczy o kolorze gorzkiej czekolady. duże, piękne i mądre. a ja je dopiero teraz zauważyłam. Komentuj (17) Link :: 11.05.2006 :: 22:18 poranne modlitwy do otwartej lodówki. kiedy leżę w łóżku czasem bolą mnie kości. bolę sama siebie. poczekam aż pewnej nocy wypluję serce. cóż, mówiłeś kiedyś że jestem nieczuła. taka wstrętnie niedoskonała. z życia nie spijać najlepszej śmietanki, bo to aż dwieściedziewięćdziesiąt kalorii w stu gramach. czysty obłęd. a te oczy czasem mi się śnią. czekoladowe. tak bardzo gorzko czekoladowe. a tak po za tym to wszystko okej. Komentuj (12) Link :: 12.05.2006 :: 15:13 I don't want to...
[thanks for oxyde and his music.] Komentuj (7) Link :: 13.05.2006 :: 11:18 mam ciebie na dłoniach. historia lubi się powtarzać, a jak kopciuszek zgubi drugi pantofel, to będzie bosa. później będą tylko rozrywać na strzępy jej piękną niegdyś sukienkę i ukradną karetę. nic nie pozostanie ze snu, który przecież tak bardzo miał być jawą. Komentuj (16) Link :: 15.05.2006 :: 19:29 ulicą. spuszczone głowy. półnagi uśmiech. książe z bajki przyjeżdża na rumaku, a nie tramwajem. ja wiem że on nie wie, że ja wiem, że mnie kocha. milcz jak do mnie mówisz. mów jak do mnie milczysz. kłócę się z własną świadomością. noc ostatnio bywa piękną. nietajemniczą. w mojej głowie twoje chwile jak nieme kino. klasyka. miałeś oczy piwne, nie czekoladowe. nie gorzkie. to nie ty. nie ty. nie ty. nie ty. Komentuj (13) Link :: 17.05.2006 :: 19:06 pierwszy do czternastego ósmego i już nie będę oglądać mojego "Brata". zawsze chciałam go kochać naprawdę, tak jak mnie nauczył i nigdy mi nie wyszło. trzy lata to przecież nic. zupełnie. mam nadzieję, że będzie szczęśliwy. --> naprawdę nie wiem po co to napisałam. Komentuj (4) Link :: 18.05.2006 :: 07:29 przejdzie mi. zawsze przechodzi. za horyzont. jak marzenia nie-do-spełnienia i głębia ciszy powszedniej, jak chleb, którego smaku nie pamiętamy. przejdzie mi. bo przecież kurwa zawsze przechodzi prawda..? dopisane: paranoje, paramoje, paratwoje, paranormalne. Komentuj (17) Link :: 20.05.2006 :: 01:38 nie pamiętam gdzie kończyły się moje wyobrażenia, a gdzie zaczynała rzeczywistość. Komentuj (10) Link :: 21.05.2006 :: 20:22 kiedy zamykam za wami drewniane drzwi, czuję jak zamykam te drugie. niewidzialne. nieprzenikalne. wybucham płaczem, a wy mnie nie widzicie, nie słyszycie. moja osobowość codziennie ląduje na zimnych płytkach w łazience, a ja z przerażeniem, każdego dnia coraz większym, nie wiem kim jestem. poranną kawę mieszam z codzienną dawką kłamstw i dobrego samopoczucia. wypijam wrzątek jednym haustem i idę pooglądać niebo pod stopami. choć dla innych jest nad głową nieosiągalne, ja po nim depczę. później ukradkiem patrzę się na was i przypominam sobie każdej sekundy kim jesteście i co dla mnie znaczycie. pospiesznie i z lekką histerią zbieram ze stołu moją inteligencję i szepczę słowa niedopowiedzenia. często nie wiecie o co mi chodzi. jak kłamię to wierzycie w każde słowo zaintonowane, lecz gdy mówię prawdę szukacie wytłumaczenia niewiadomogdzie. nigdy jeszcze go nie znaleźliście. on robi głupie miny i myśli, że na wieszaku, w szafie, wiszą jego dawne fascynacje. nawet nie wie, jak grubo się myli. gdy dotykam słońca z przerażeniem patrzycie na moje dłonie. ze zdumieniem zawsze. prawie. różowa jawa we śnie w zielonym pokoju bez ścian i z białym sufitem bez końca. zamykam się. na sześćsetsześćdziesiątsześć spustów. Komentuj (27) Link :: 23.05.2006 :: 19:18 nie wiem komu mam dziękować za swoją inteligencję, w każdym razie mam wreszcie uczucie, że coś zawdzięczam sobie. idę jeszcze. bo kiedy zapominam jak to było, kiedy, to wtedy znowu i znowu. pomieszanie z poplątaniem. ale ważne że jest. no. dziewczynka ze mnie mądra. baju baju. Komentuj (7) Link :: 24.05.2006 :: 18:48 mam taką seksowną chrypkę od mniej seksownych papierosów. mam misia z którym sypiam i nie mam Misia z którym nie sypiam. mam szczęście w kartach i nie mam szczęścia w miłości, cokolwiek to oznacza. mam pare piątek i dobry słuch, ale to i tak niczego nie zmienia. Komentuj (6) Link :: 25.05.2006 :: 14:29 już za moment wypluję serce dla Ciebie, a później spalisz moje przypuszczenia. niedomówione niedomówienia, krzyki i pretensje. dźwięki, dźwięki i daleka droga do nikąd. później będą powroty, śmiechy i puste butelki. płacz i zgrzytanie zębów. czarne habity w oknach i łzy w oczach. będą samotne purpurowe noce i Twoje oczy po drugiej stronie rzeczywistości. nam nie wolno żyć ze świadomością. Komentuj (10) Link :: 29.05.2006 :: 18:37 głębokie pożądania o del gesu. erotyka nekrofilizmu i miłości sprzed dwustu lat. czyste obłędy na mojej skórze i ogromne pistacjowe oczy co rano. wędrówka dusz zachłannych. egoistycznych niestworzeń. życie jako więzienie osobowości nie do końca cielesnych. gdybym nie dosięgłą dna, nigdy nie wiedziałabym co straciłam. pasja. płytkie oddechy. na samą myśl. del gesu. Komentuj (7) Link :: 30.05.2006 :: 22:42 znowu próbowałam sobie coś wmówić. tym razem się nie udało. nie umiem pięknie pisać o sobie, bo nie ma o kim. zasypiam z wiecznym poczuciem winy, że znowu nie tak. że wszystko nie tak. że to okno. że jakieś tak oczy, w które już nawet nie patrzę, tylko wyobraźnia moja. i głęboka słodycz tej gorzkiej niegdyś czekolady. znowu mi się przywidziało i serce przywidziałam. nie umiem płakać przy ludziach. nigdy nie płaczę. nigdy nie okazuję tego smutku, więc nigdy nikt mi łez nie ociera. to ja je często ocieram. może tylko chciałam być kimś. kimkolwiek. jestem tylko sobą. przykro mi. Komentuj (1) Link :: 31.05.2006 :: 22:07 spaczona Komentuj (7) - don't do it girl... - I don't like "don'ts" archiwum 2008grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty linki picture, pattern, textures. |